korzystając z okazji wskoczyłam wczoraj szybko do Rossmana i wyszłam z reklamówką pełną perełek < 3
Pomadki BABY LIPS od MAYBELLINE! Szukałam ich i szukałam aż mam i ja swoje. Oczywiście kochając zapach wisienek musiałam wziąć CHEERY ME - przepięknie pachnie, nawilża, daje lekki czerwony kolorek ustom ; ) . Wzięłam też PEACH KISS - również ma piękny zapach, ale nie tak cudowny jak Cheery me. Peach kiss nadaje ustom różowo - cielisty kolor.
Loreal MAT Magique - podkład o konsystencji musu (taki jak lubię najbardziej). Świetnie matuje, jeszcze lepiej kryje chociaż nie tak dobrze jak mój ulubiony Rimmel Stay Matte. Nie wiem jak sprawdza się w innych warunkach niż domowych i jak długo się utrzymuje.. ;-)
AUSSIE 3 Minute Miracle Reconstructor - trzy minutowa maseczka naprawdę działa cuda w połączeniu z szamponem. Dostałam mini opakowania w Shiny Boxie i byłam zachwycona. Poleciałam do drogerii i akurat była przecena, więc wzięłam szampon i odżywkę. Po kilku użyciach było wszystko ładnie pięknie aż po którymś użyciu włosy były matowe, jakby wcale nie nawilżone, szorstkie. Przy następnym myciu było tak samo, więc odstawiłam. Po jakimś miesiącu znowu sięgnęłam po ten duet i muszę stwierdzić, że działanie ma jeszcze lepsze niż na początku ! Szampon jest mega wydajny, niestety odżywka już nie tak bardzo.. ;P
Puder MAYBELLINE AFFINITONE - jak narazie nie mogę nic o nim powiedzieć, bo jeszcze nie używałam ; )) .
Loreal Rose Insolence - puder rozświetlający. Jest w nim bardzo dużo drobinek i spełnia swoje zadanie.
Mydło w płynie DETTOL to najlepsze mydło jakie miałam !! Jest to antybakteryjne mydło, moje akurat o zapachu orzeźwiającego ogórka. Cena 40 zł jest duża jak na mydło, ale w Rossmanie raz na jakiś czas jest na nie promocja i wtedy kosztuje 20 zł ; ) . Sam wkład kosztuje jednak 13 zł chyba. Jest bardzo wydajne, świetnie pachnie, dobrze się pieni i nie wysusza rąk!
Pierwszy lepszy zmywacz do paznokci jaki złapałam i poleciałam dalej. Niestety nie spojrzałam, że jest to zmywacz w żelu, których ja sama nienawidzę. Zmywanie lakieru takim zmywaczem dla mnie jest strasznie dłuuuugie i niewygodne!
Chusteczki do demakijażu CLEANIC do skóry suchej i wrażliwej są u mnie koniecznością. Kiedy wracam do domu późno to nie chce mi się nigdy stać i zmywać makijażu płynem micelarnym, wtedy przychodzi czas na te chusteczki. Zmywają lepiej niż nie jeden płyn do demakijażu. Nie podrażnia mi oczu (u mnie co drugi płyn podrażnia!!), zmywa dokładnie, nie pozostawia tłustego filmu ; ) . Są o niebo lepsze niż chusteczki z Bourjois'a które tak brzydko pachną, że nie moge ich używać aż a kupiłam je z myślą, ze duże opakowanie (60 szt.) starczy mi na dłużej...
I na koniec dwie bokserki, które kupiła mi mama w TALLY WEIJL : )))



tally weijl wydaje mi ise że ostatnio ma dużo fajnych rzeczy. jakis czas temu zupełnie mnie nie powalał a teraz często tam zaglądam :)
OdpowiedzUsuńniestety biała bokserka jest strasznie długa ;<
Usuń